Nie no, nie oczekiwałam niczego. Kiedy Jason Hunt przypomniał się, że robi kolejny ranking w tym roku ja tylko ręką machnęłam. Że niby znowu miałabym znaleźć się w prestiżowym rankingu najbardziej wpływowych blogerów w Polsce? Pfff… Gdzie tam. Ostatni rok był wyrwany z życia, na social mediach nie było mnie grubo ponad pół roku. Fatalnie dla bloga i mojej społeczności.

No, ale spojrzałam z ciekawości na ranking. Wszak są tam osoby, które śledzę od lat i chciałam, by dostały zasłużone miejsce.

I co?…

No i oczywiście ja byłam tam ciągle. Taka podstarzała już Gwiazdka, która wschodzi, wschodzi i wejść nie może już trzeci rok z rzędu. 

Trochę się zdziwiłam, że Jason Hunt (wymawia się Dżejson Hant) ciągle mnie tam utrzymał. Wierzy we mnie? Jestem jedyną niesłyszącą? A czy to coś zmienia, jeśli nie jestem? Czy ten ranking ma jakiś wpływ na mnie? 

W sumie ma – wiosną zeszłego roku odezwało się do mnie kilka firm z prośbą o współpracę. Nie doszło to jednak do skutku – plany pokrzyżowała pandemia i mój brak zaplecza firmowego. Mi to pasowało, gdyż na social mediach nie bywałam a głowę miałam skupioną mocno na męczącym leczeniu HCV. Dochodzenie do zdrowia trochę trwało. A jak wróciłam na Instagram i Facebooka to kompletnie nie wiedziałam co gdzie i jak – zmieniło się dużo!

Ale zmieniło się też we mnie samej, gdyż całkowicie odrzuciłam polski świat niesłyszących i postawiłam tylko na siebie – w efekcie otworzyłam się zaczęłam mówić na social mediach. Jestem ciekawa w jakim kierunku to pójdzie.

Jesienią z kolei założyłam już jednoosobową firmę. Ale tu dodaję pikanterii, gdyż Brexit komplikuje wszelkie umowy między Anglią a Polską. Także ten tego. 

No dobra, wróćmy się.

Ja wiem, że to jeszcze nie mój czas. Kolejny ranking za rok również nie będzie do mnie należał. Daję sobie dwa lata, może nawet trzy by znaleźć się w brązie (chociaż tyle).

(wiecie – numerologiczny okres pustki, nic z tym, panie nie zrobisz.)

No, ale to miłe było dzisiaj… 

Że taka Bozia blogosfery, alfa i omega influencerów (czyli ludzi, którzy rzeczywiście mają wpływ na innych) – ciągle stoi nade mną z batem i pilnuje bym się nie poddawała…

Jest mi bardzo, bardzo, bardzo miło i ciepło w serduszku. Bardzo.

Dziękuję!

A reszcie bardzo gratuluję – naprawdę sobie zapracowali, zwłaszcza, że rok 2020 nie należał do najłatwiejszych. Oni udowodnili, że wszystko się da i rzeczywiście zmieniają jakość życia ludzi na lepsze!

 

RANKING NAJBARDZIEJ WPŁYWOWYCH BLOGERÓW 2020 ROKU