Urodziłam się z rzadkim genetycznym schorzeniem dróg oddechowych zwanym pierwotną dyskinezą rzęsek.

Zanim stałam się podlotkiem bez przerwy chorowałam na różnej maści zapalenia zatok, oskrzeli i płuc. Zaczęłam też stopniowo tracić słuch, aż stałam się głucha. Dzięki wielkiej determinacji moich Rodziców nauczyłam się mówić i porozumiewać się werbalnie. Aparat słuchowy umożliwia mi codzienne słuchanie otaczających dźwięków, jednak wolę ten aparat po prostu wyłączyć i być w swojej magicznej, uspokajającej ciszy.

Ze względu na przebyte choroby w dzieciństwie moje ciało odczuło boleśnie skutki uboczne przyjmowanych nieskończonych ilości lekarstw. Nic nie działało jak powinno i czułam się z tym bardzo źle.

Krok po kroku, słuchając swojej Duszy, bazując na „przypadkowych” zarządzeniach losu oraz intuicyjnych łańcuszkach odnajdywania właściwych ludzi, krok po kroku naprawiam swoje ciało i umysł, neutralizuję poczynione szkody, szukam rozwiązań jak cofnąć zniszczenia, chwytam się sposobów, które rezonują z moją Duszą, przywracam naturalną równowagę i dążę do codziennego utrzymywania formy całego ciała.

I to wszystko w zgodzie z naturą.

Aktualnie jestem weganką.

Jest dla mnie bardzo fascynujący proces. Proces, w którym widać i czuć jak ja sama wracam do zdrowia i przekraczam swoje fizyczne bariery. I czuć, jak bardzo przy tym budzi i wyzwala się moja Dusza.

Dusza, która była uśpiona właśnie przez współczesny system/matrix społeczny i medyczny.

 

Opisuję tutaj moje zmagania z przebytymi „chorobami”, pokazuję alternatywne sposoby diagnozy i leczenia, wszelkie możliwości. Wszystko sprawdzam najpierw na sobie i Rodzinie.

Przeczytacie też o mojej zwykłej codzienności, życiu towarzyskim, o podróżach, o moich przemyśleniach z perspektywy kosmicznej. O wszystkim, co dotyczy bezpośrednio mnie samej.