Odkąd zmieniłam swój styl życia, z przyczyn zdrowotnych, moja kulinarna aktywność bardzo się powiększyła. Powiększyła się też kreatywność, co nie znaczy, że stałam się twórcą nowych jadalnych cudów. Jest wiele stron wegańskich i bezglutenowych na internetach, ale komu czasem się chce szukać?

Przebywanie w kuchni uspokaja mnie, resetuje, każe się wyłączyć i skupić się na przyprawach, smakach, zapachach. Z lubością szperam po internetach i książkach kucharskich, często modyfikując przepisy na swoją modłę, z uwzględnieniem potrzeb i możliwości swojego ciała.

W pracy moje posiłki często zwracały na siebie uwagę. Furorę robiły swego czasu kolorowe sałatki, dziwnie wyglądające przyprawy, bardzo proste lancze, nieskomplikowane obiady. Wszystkie one były i nadal są przyrządzane z rozmysłem, świadomie komponowane z zachowaniem pewnych żywieniowych zasad.

W tym dziale piszę zarówno o samym jedzeniu, konkretnych produktach, o żelaznych zasadach, o wskazówkach i trikach wdrażanych do dnia codziennego, jak również od czasu do czasu wrzucę swoje i nieswoje przepisy oraz gotowe posiłki.

Moja kuchnia wygląda całkiem zwyczajnie. Nie posiadam drewnianych mebli ani ścian w szarych kolorach. Zdjęcia tutaj są robione telefonem, tak jak leci, bez większego fotoszopu, bez bawienia się statywami, nie mam na to czasu, przynajmniej nie teraz. Nie dekoruję kadrów lampkami ani jakimiś roślinkami. Uwielbiam się brudzić w kuchni i uwielbiam brudzić mój telefon oliwką, sokiem po pomidorach czy rozlanym mlekiem z kurkumą.

Chcę się po prostu dzielić swoją wiedzą w większym gronie a nie ciągle słać przepisy i porady po indywidualnych okienkach. Bo komuś coś, co zrobiłam przepysznie zasmakowało lub zwyczajnie pomogło.

 

Do poczytania

Codzienne triki

Przepisy