„Stare dusze istnieją. Naprawdę?” Zawieszenie bloga.

Nadszedł w końcu TEN czas.

Co będę owijała w bawełnę.

Zniknęłam z Facebooka, zawieszam na jakiś czas również pisanie na blogu.

Nie potrafię na razie “cedzić przez zęby.” Pisać Wam, tłumaczyć, co w życiu ważne, normalnie “jak dziecku.” Sporo mnie kosztowała cenzura w notatkach tutaj. Starałam się pisać w miarę przystępny sposób. Ale i tak docierały do mnie echa, że miewam ciężkie teksty. Brak cycków, takie tam.

Może jeszcze kiedyś wrócę do bloga, nie wiem. Ostatnie lata spędzone tutaj utwierdziły mnie w przekonaniu, że takich prawdziwych czytelników, kumatych, ogarniających i chcących zmieniać swoje drogi życiowe – jest zaledwie kilka marnych procent. Zawsze to coś, wiem. Nie martwię się o nich, poczekają, wiedzą co robić.

A reszta? Reszta to tylko ręce załamywać. Więcej mówią niż robią, więcej mówią niż czują. Śpią, lunatykują, wydaje im się, że zmieniają swoje życia, błądzą, zasłaniają się, boją się, nie ufają.

Obserwowałam Was wszystkich przez ostatnie lata, niektórzy się zmieniają, niektórzy stoją uparcie w miejscu. To sprawiało, że w pewnej chwili przestałam po prostu niektórym z Was ‘pomagać’. Pozostało mi potakiwać, pogłaskać po główce PO RAZ ZYLIONASTY, kiedy w moim sercu aż wrzało i krzyczało “Weź w końcu, do cholery, otwórz oczy!!”

Nie wszyscy z Was dojrzeli jeszcze do pewnych spraw, do pewnych wartości. Ale wierzę, że kiedyś to się stanie. Ufam, że kiedyś otworzycie swoje oczy, swoje serca i przestaniecie się bać siebie. Staniecie się prawdziwi i uczciwi.

Bo teraz to absolutnie tacy nie jesteście.

Hipokryzja i cukierkowa obłuda charakteryzuje 95% moich ex-znajomych na Facebooku. Zaczęło mnie to okrutnie męczyć, sprawiać, że mój kark robił się  boleśnie ciężki. Ile można?

Odpuściłam. Wróciłam do swojego ukochanego hedonizmu, życia ‚tu i teraz’. Przestałam szukać, zajęłam się sobą. I pomogło.

Swoją wiedzą wyprzedzam conajmniej kilka, jeśli nie kilkanaście, przyszłych pokoleń. Ta wiedza długo była moim swoistym przekleństwem, powodem mojej ‘samotności’, izolacji oraz niezrozumienia przez najbliższych i społeczeństwo.

Muszę w końcu dać ujście swojej wiedzy, swojej energii. Wystarczająco długo się kumulowała w środku.

Piszę książkę.

Nie mam pojęcia czy zostanie wydana, będę się o to martwić później. Bardzo możliwe, że nie będzie od razu rozchwytywana przez lidlowskie tłumy. Bardzo możliwe, że po prostu będzie miała wąski zakres czytelników. Nie będzie dla każdego, na pewno nie dla stricte religijnych, zamkniętych umysłów. Staram się jednak pisać ją w miarę przyjazny sposób.

W planach jest druga książka, uzupełnienie pierwszej i tak jakby kontynuacja. Tak, uzupełnienie, bo niedawno okazało się, że pierwsza będzie również okrojona, jeśli chodzi o moją wiedzę.

Poradników o tym w innych językach jest mnóstwo, ale to nie będzie poradnik, co z czym gdzie i jak się to je. W wydaniach angielskich znajdowałam mnóstwo inspiracji, popychały mnie do przodu, pomagały się kalibrować, wyjaśniać, klarować.

Piszę o starych duszach – Indygo. O tym, że my istniejemy.

I mamy się dobrze. No, prawie dobrze.

Piszę o naszych rozterkach, problemach, nietypowej, ciężkiej odpowiedzialności, ciemnych nocach, bratnich duszach, o samotności, związkach, o przyjaźni, o bólu, o śmierci. Piszę o uniwersalnej miłości, o naszej niezwykłej intuicji, o naszym kolosalnym wpływie na innych ludzi, o niezwykłym darze nauczania, uzdrawiania, dzielenia się. Piszę, jak cholernie ważne jest u nas BYĆ TU I TERAZ.

Pokażę przede wszystkim jak to jest być nami, jak to jest czuć więcej, jak to jest wiedzieć więcej. Wytłumaczę skąd posiadamy tę wiedzę, jak ją nabywamy, jak się rozwijamy. Przybliżę zakres spostrzegania świata, nasz dystans do niego. Wyjaśnię, dlaczego podejmujemy takie a nie inne decyzje, dlaczego te decyzje są okupione bolesnymi rozłąkami, dlaczego czasem musimy biec, uciekać, dlaczego ludzie do nas lgną, dlaczego jesteśmy czasem szorstcy, oziębli, zimni i jadowici, dlaczego jesteśmy bardzo wrażliwi na fałsz i kłamstwa oraz posiadamy wysokie poczucie sprawiedliwości, dlaczego nie tolerujemy toksyn typu gluten, nabiał, pszenica i nierzadko chorujemy, dlaczego stronimy od ezoteryki, dlaczego często jesteśmy spostrzegani jako osoby przemądrzałe i najnajzarozumiałe oraz dlaczego mamy rację, dlaczego większość z Was BOI SIĘ nas, dlaczego nikogo nie szufladkujemy i uważamy, że wszyscy są równi, połączeni ze wszystkim,

że jesteśmy JEDNOŚCIĄ,

dlaczego nie możemy znieść czasem przyziemnych spraw, dlaczego nie czujemy się spełnieni w rodzinach, małżeństwach i unikamy związków, dlaczego musimy czasem myśleć NAJPIERW o sobie,

dlaczego czasem wolimy coś przemilczeć niż powiedzieć, walczyć, robić…

I dlaczego nazywamy się “samotnymi wilkami”.

 

Udowodnię, że przypadki w życiu nie istnieją. Wszystko się dzieje po coś, z jakiegoś powodu, ma swój cel. Każdy zostawia w nas jakiś trwały ślad. Żadna osoba spotkana na mojej drodze życia nie pojawiła się na darmo. Żadna.

Książka jest swoistą autobiografią, bardzo osobistym, intymnym pamiętnikiem. Fakty przeplatają z moją wyobraźnią. Co jest prawdą, a co fikcją – zgadujecie sami. Wszystkie postaci są autentyczne, mają jednak zmienione imiona, a w niektórych przypadkach – zmienione jest również miejsce akcji. Nie wpłynie to na aktualną rzeczywistość bohaterów.

Będzie wciągać 🙂 tym bardziej, że zakończenie jest zaskakujące.

Trzymajcie kciuki!

Pozdrawiam ciepło!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reklamy

4 thoughts on “„Stare dusze istnieją. Naprawdę?” Zawieszenie bloga.

  1. Intrygująca wiadomość! Daj koniecznie znać jak wyjdziesz znad maszyny do pisania i ogłosisz światu swoje mądrości, z którymi z ogromną chęcią się zapoznam! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s